Archiwum dla Lipiec, 2010

Lipiec 28, 2010

Kde 4.4.4

Dziś siedzę sobie od rana sam z bobasem i przez pół godziny kiedy spał miałem czas pobawić się ustawieniami wizualnymi KDE4. Kiedyś, gdy jeszcze używałem byłem XFCE4 bardzo chciałem mieć ładne ciemno/szare theme.

Okazuje się, że w KDE4 jest tego nawet kilka do wyboru:

Amarok wygląda jak trzeba, Chrome również… Szkoda, że standardowy motyw nie jest zbyt ładny…

Jak zwykle wnioski mam takie same, desktop linuksowy mógłby wyglądać super, tylko standardowym konfiguracjom brak walorów estetycznych :)

Tagi:
Lipiec 23, 2010

Spasiba wam, daragije russkije druzja!

Nieczęsto zaglądam ostatnio na strony z aktualnymi informacjami, ale jak zobaczyłem ten tytuł w GP:

http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/3274/tusk-nagradza-rosyjskich-oficerow

Szlag mnie trafił.

Macie swoją wymarzoną władzę, wyborcy Gajowego. Na kolanach. Bez wazeliny. Gratulacje!

Lipiec 23, 2010

Guitarix.

Wczoraj przypadkiem trafiłem na projekt http://guitarix.sourceforge.net/.

Trochę zbyt wielkie miałem nadzieje po oglądnięciu tych filmików:

Swoją drogą autoandimat ma czaderskie teledyski na YT, taki 41-letni kawaler (albo rozwodnik) z kolekcją gitar, basem i perkusją w domu, pozytywnie zakręcony koleś:

Zainstalowałem paczkę  dla Ubuntu Lucid (ostatnia stabilna wersja, dla Debiana to jakiś staroć) i niestety wczoraj poległem. Paczka przychodzi bez presetów, ni cholery nie wiem jak to ustawić żeby gadało jak trzeba. Włączenie czterech lamp w symulacji daje nadzieje na fajne brzmienie, ale już np. distortion zachowuje się dziwnie i kompletnie nie jestem z niego w stanie wydusić jakiegoś miłego brzmienia. Generalnie chodziło mi o ładne brzmienie na cleanie i ewentualny test jak będzie się toto zachowywać jak podepnę metal muffa, ale jakoś brakło mi cierpliwości do zabawy. Zobaczymy w weekend :) .

Nie zmienia to faktu, że jest to pierwszy tego typu software tworzony przez kogoś, kto wie jak to się robi, z wykorzystaniem FAUSTA. Wystarczy spojrzeć w opublikowaną na stronie dokumentacje FAUSTA (w 99% papiery z konferencji i sympozjów), żeby poczuć to przyjemne uczucie, kiedy chce się człowiekowi spróbować jak to działa… :) .

Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy tworzą takie cuda.

Tagi: ,
Lipiec 19, 2010

Audio w linuksie RT.

Odkąd pojawił się Kubutek, a w zasadzie dość długo zanim się pojawił, niemal całkowicie zarzuciłem moje gitarowe brzdąkanie. Pewnie każdy rodzic czuje się wieczorem tak samo, człowiek jest tak zmęczony, że podpięcie gitary do komputera stanowi wyzwanie [1]. Od jakiegoś czasu mam drugiego laptoka (też Thinkpad R61 tylko w słabszej wersji z Celeronem), więc postanowiłem zrobić z niego czarne pudełko do którego na stałe podpięty jest interfejs audio (co ma też swoje plusy, bo można posłuchać jakiejś nowej płyty na słuchawkach) i gitara.

Problem z dźwiękiem jest w sumie ogólnosystemowy. Jak opóźnienia są zbyt duże, trzeszczy i piska, a czasem potrafi się przywiesić waląc szumem po uszach. Okazuje się znów, że konfiguracja:

  • procesor efektów w wine z wineasio
  • jackd -R
  • kernel RT z repozytorium debianowego Pengutronix

sprawdza się bardzo dobrze nawet na celeronie. Jackd działający z priorytetem RT i odpowiednio wysoki priorytet handlera IRQ załatwia sprawę. Jest to o tyle ciekawe, że taka konfiguracja w zupełności nie zaburza wygody używania systemu do innych celów i spokojnie można np. brzdąkać + podglądać/podsłuchiwać taba w tuxguitar i oglądać coś na YT.

Nie wiem na ile byłoby to wykonalne pod Windows, ale póki co, w kwestii audio pozostaję linuksiarzem, choć ostatnio jestem niebezpiecznie blisko porzucenia linuksa na domowym komputerze (po 12 latach przyjaźni z tym niedopracowanym systemem dla brodatych, niedomytych geeków… eh).

[1] Celowo piszę o podpięciu do komputera, bo głośne granie przy dziecku wieczorową porą odpada.

PS. Poeksperymentowałem wczoraj trochę z priorytetami, tak aby nie było żadnych opóźnień i nawet hardcorowa aktywność na komputerze nie generowała xruns. Najlepiej sprawdził się taki wariant:

  • handler przerwania usb na którym jest m-audio priorytet 99 (RT)
    (w /proc/interrupts można sobie po chwili działania dźwięku podglądnąć, na którym przerwaniu jest największy “ruch”)
  • jackd priorytet 99 (RT)
  • wine i program do symulacji efektów – wystarczy standardowy priorytet, bez zmian.

Torturowałem komputer nieskończonymi pętlami obciążającymi oba rdzenie w 100%, jednocześnie dało się spokojnie używać komputera  i przeglądarki – skutek – ani jednego xrun w jackd.

Powiem jedno: to jest na prawdę mocne. Czego by nie mówić o Alsie, linuksie jako całości, przy odrobinie chęci da się z linuksa zrobić profesjonalny system do zagadnień związanych z dźwiękiem.

Lipiec 7, 2010

Fuzz Universe.

Nie przypuszczałem, że kiedykolwiek to napiszę. Właśnie usłyszałem nową płytę Paula Gilberta i… nuuuda. Ale jak to tak? Gilbert jest bogiem! Ano, jest. Tylko z płyty na płytę coraz mniej ciekawa ta jego twórczość solowa. O ile w “Silence followed…” byłem w stanie jeszcze usłyszeć to co lubię u PG, o tyle tutaj… tylko szrederka (no i odrobine fajnej sekcji rytmicznej). Nie ma przyjemności z słuchania. Szkoda. A poza tym, to dlaczego on nie śpiewa! Bes zensu. Zawiodłem się. Wygląda to tak, jakby intensywny touring nie pomagał PG. Wylatują mu te płyty jak bobki spod ogona… Raz do roku. Są perfekcyjne technicznie, bo gość ma taką technikę, ale muzycznie, coraz większa nuda. Szkoda.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.