Taki sobie nieczęsto aktualizowany blog, kiedyś linuksowego geeka, teraz szczęśliwego tatuśka, który nie ma czasu żeby się wyspać (dlatego nieczęsto), a już nie wspomnę o kompilowaniu kernela, czy graniu na gitarze…
losowe marudzenia tatuśka ex-linuksiarza, których nikt nie czyta
losowe marudzenia tatuśka ex-linuksiarza, których nikt nie czyta
Taki sobie nieczęsto aktualizowany blog, kiedyś linuksowego geeka, teraz szczęśliwego tatuśka, który nie ma czasu żeby się wyspać (dlatego nieczęsto), a już nie wspomnę o kompilowaniu kernela, czy graniu na gitarze…