Proza życia…

Mam ochotę na blusa i flaszkę w samotności. Niestety w najbliższych dniach niewykonalne. Czemu blusa? Bo oglądanie siebie za lat czterdzieści kilka przygnębia, bo pracuje w nienormalnej firmie, w nienormalnym kraju i niby zarabiam nienajgorzej, a brakuje do pierwszego. Bo moja mama miała ciężki zawał i nic nie mogę zrobić, tylko się do niej ciepło uśmiechać i wierzyć, że będzie dobrze… Kurwa mać. To nie fair. Tym razem to chyba ja potrzebuje wsparcia, bo czuję pustkę i niemoc.

One thought on “Proza życia…

  1. W życiu nic nie jest fair-ale trzeba wierzyć,że mimo wszystko będzie dobrze.Tylko to nas przy życiu trzyma.

    Więc tak mawiała Scarlett O’Hara

    „Jutro też będzie dzień”

    i czekajmy co nam on przyniesie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s