V52BS – ku przestrodze.

Zawsze chciałem mieć telecastera. Prostą gitarę, w której mało może się zepsuć. Pozytywne recenzje Vintage V52 zachęciły do zakupu i to był błąd. Wygląda na to, że Skład Muzyczny w Krakowie nie bez przyczyny wycofał się ze sprzedaży tych gitar.

Pierwszy egzemplarz, brzmieniowo faktycznie genialny, miał krzywy gryf. Nie było opcji, żeby go ustawić prawidłowo, bodajże na 9-tym progu górka była nie do przeskoczenia…

Drugi egzemplarz był lepszy, ale tylko trochę. Gryf nie poddawał się regulacji prętem. Oddałem ją do Składu Muzycznego (jest tam chyba nadal niejaki Piotr, jeszcze ze sklepu „U Doroty”, przynajmniej tak sądzę po komentarzu żony, która stwierdziła, że straszny gaduła, Piotr właśnie taki był, ekstremalnie zakręcony na to co robił). Po wsadzeniu podkładki dystansowej gryf zaczął reagować na regulację, ale niestety był również krzywy, gdzieś koło 12-tego progu zaczynała się „skocznia pucharu świata”. Brzęczał i wk..wiał niemiłosiernie, a do tego ten egzemplarz był dużo gorszy brzmieniowo.

vintage-v52bs

Trzeci egzemplarz dostałem po wymianie przedwczoraj. Wygląda wizualnie najlepiej, ale… ostatni 22 próg pod struną E6 jest źle nabity i wystaje. Podobnie ale mniej drastycznie wygląda próg 20.  Ogólnie mam wrażenie, że gitara miała nieumiejętnie wymienione progi. Żeby było śmieszniej, tele przyszło z metką „kontrola jakości” Audiostacja. Gratulacje Panowie! Siodełka mostka ustawione na maksymalnej wysokości, chyba z 1 cm ponad „popielniczką”. Wyżej się już nie dało – jak się później okazało – celowo. Do tego stopnia, że aż śruby do regulacji menzury szły pod kątem w górę… No comments co do poziomu tej kontroli jakości. Obniżenie mostka oczywiście dało w rezultacie dzwonienie struny E6… Nie mam k. mać więcej pytań! Nawet do wzmacniacza mi się jej podłączyć nie chciało.

Jutro jadę z nią do Składu Muzycznego. Jak serwisant znów stwierdzi: „odesłać w cholere” to nie będę się ze sprzedawcą cackał, tylko poproszę o zwrot kasy i kosztów. Wysyłka pocztowa na warunkach szczególnych, z deklaracją wartości – 50zł x 3. Struny, serwis… Szczerze, żałuję że nie kupiłem Flame Tell, albo nawet Squier Classic Vibe. Pewnie jakość byłaby akceptowalna. I żeby nie było: mam indonezyjskiego Corta za grosze, w którym gryf jest wykonany o niebo lepiej, więc niech nikt mi nie mówi, że nie da się zrobić budżetowej gitary o prawidłowej konstrukcji. I nie obchodzi mnie czy na linii produkcyjnej pracują nieletni, czy szympansy.

One thought on “V52BS – ku przestrodze.

  1. Pingback: V52BS po regulacji. | greblus:~$ cat /dev/random > /dev/null 2>&1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s