Guitarix.

Kilka lat minęło i przy dzisiejszym podejściu do Guitarix na Eeepc kopara poleciała mi na ziemię. Cool, fajne presety, których kiedyś nie było i to działa na takim małym komputerku… Testowałem jak zwykle z wysłużonym i niezawodnym M-audio Fast Track USB.

Reklamy

Tremolo locker.

Mój najlepszy kolega Krzyś zrobił mi dziś blokadę tremolo wykorzystując co wpadnie w ręce w naszym firmowym warsztacie.

Tym sposobem Cort  ma w końcu „stały mostek” i znacznie dłuższy sustain. Mostek jest zdecydowanie lepiej ustawiony i krawędź mocniej „siedzi” na śrubach. Mam tylko jedno spostrzeżenie: większość ludzi sugeruje montaż przy „zbalansowanym” mostku idealnie równoległym do deski gitary. Wydaje mi się to o tyle niekorzystne, że gdy mostek jest idealnie równolegle, blok nie dociska do tremlockera. Ja postanowiłem przeciągnąć nieco mostek naprężając mocniej sprężyny. Dzięki temu idealną pozycję mostka reguluję śrubką na tremlockerze i dzięki sile naciągu sprężyn nie ma „stuków puków” bloku o tremlockera np jak położę rękę na mostku.

V52BS po regulacji.

Wracając do tematu telecastera, o którym pisałem dwa wpisy wcześniej… Piotrek ze „Składu Muzycznego” nieźle pomstował na poziom serwisu Audiostacji. Otóż mój trzeci egzemplarz, tak jak podejrzewałem miał na nowo nabijane kilka ostatnich progów i zostało to zrobione niechlujnie, a lakier na tym odcinku gryfu jest zupełnie inny (perłowy, nieprzeźroczysty, zapaćkany jeden ze znaczników dostałem w gratisie). Fajna praktyka, wymiana gwarancyjna na towar po naprawie i to niezbyt profesjonalnej…

Całe szczęście gitara gra ładnie i jak to powiedział Piotrek: niech ją porządnie powykręca, a za jakiś czas te progi i tak będą do wymiany, bo teraz nawet w Fenderach ze średniej półki są kiepskie. Jak się to porządnie zrobi, będzie z tej gitary fajny telecaster na lata.

I tak chyba trzeba będzie zrobić. Nie mam siły po raz kolejny odsyłać tej gitary. Widać, że jest to polityka sprzedaży Audiostacji – aż się klient zmęczy. Reasumując – jak ktoś chce się bawić w wysyłanie Vintage V52 w koło Macieju, powodzenia. Ja drugi raz bym tego błędu nie popełnił.

V52BS – ku przestrodze.

Zawsze chciałem mieć telecastera. Prostą gitarę, w której mało może się zepsuć. Pozytywne recenzje Vintage V52 zachęciły do zakupu i to był błąd. Wygląda na to, że Skład Muzyczny w Krakowie nie bez przyczyny wycofał się ze sprzedaży tych gitar.

Pierwszy egzemplarz, brzmieniowo faktycznie genialny, miał krzywy gryf. Nie było opcji, żeby go ustawić prawidłowo, bodajże na 9-tym progu górka była nie do przeskoczenia…

Drugi egzemplarz był lepszy, ale tylko trochę. Gryf nie poddawał się regulacji prętem. Oddałem ją do Składu Muzycznego (jest tam chyba nadal niejaki Piotr, jeszcze ze sklepu „U Doroty”, przynajmniej tak sądzę po komentarzu żony, która stwierdziła, że straszny gaduła, Piotr właśnie taki był, ekstremalnie zakręcony na to co robił). Po wsadzeniu podkładki dystansowej gryf zaczął reagować na regulację, ale niestety był również krzywy, gdzieś koło 12-tego progu zaczynała się „skocznia pucharu świata”. Brzęczał i wk..wiał niemiłosiernie, a do tego ten egzemplarz był dużo gorszy brzmieniowo.

vintage-v52bs

Trzeci egzemplarz dostałem po wymianie przedwczoraj. Wygląda wizualnie najlepiej, ale… ostatni 22 próg pod struną E6 jest źle nabity i wystaje. Podobnie ale mniej drastycznie wygląda próg 20.  Ogólnie mam wrażenie, że gitara miała nieumiejętnie wymienione progi. Żeby było śmieszniej, tele przyszło z metką „kontrola jakości” Audiostacja. Gratulacje Panowie! Siodełka mostka ustawione na maksymalnej wysokości, chyba z 1 cm ponad „popielniczką”. Wyżej się już nie dało – jak się później okazało – celowo. Do tego stopnia, że aż śruby do regulacji menzury szły pod kątem w górę… No comments co do poziomu tej kontroli jakości. Obniżenie mostka oczywiście dało w rezultacie dzwonienie struny E6… Nie mam k. mać więcej pytań! Nawet do wzmacniacza mi się jej podłączyć nie chciało.

Jutro jadę z nią do Składu Muzycznego. Jak serwisant znów stwierdzi: „odesłać w cholere” to nie będę się ze sprzedawcą cackał, tylko poproszę o zwrot kasy i kosztów. Wysyłka pocztowa na warunkach szczególnych, z deklaracją wartości – 50zł x 3. Struny, serwis… Szczerze, żałuję że nie kupiłem Flame Tell, albo nawet Squier Classic Vibe. Pewnie jakość byłaby akceptowalna. I żeby nie było: mam indonezyjskiego Corta za grosze, w którym gryf jest wykonany o niebo lepiej, więc niech nikt mi nie mówi, że nie da się zrobić budżetowej gitary o prawidłowej konstrukcji. I nie obchodzi mnie czy na linii produkcyjnej pracują nieletni, czy szympansy.

Przeniesienie istniejącej instalacji na pendrive.

Taką miałem potrzebę. Ostatnimi czasy devowie Archa postanowili, że nowe obrazy instalacyjne mojej ulubionej dystrybucji zostaną zmienione. Po pierwsze nie ma już skryptów instalatora w dialogu. Wszystkie operacje podczas instalacji wykonujemy ręcznie, jak za starych dobrych czasów (i to mi się akurat podoba), jednak nie ma możliwości instalacji base systemu z płytki, wszystkie pakiety muszą być ściągnięte z internetu. Mój net akurat trochę kiepski jest, więc postanowiłem skopiować /root z laptopa, a potem dodać bootloader. Z grubem2 sobie nie poradziłem, ale na ten sam problem napotkałem przy użyciu syslinuxa. Dysk usb nie był widziany bo initramfs-linux standardowo nie ma obsługi USB. Dodanie „usb” do HOOKS w /etc/mkinitcpio.conf i wygenerowanie ramdysków za pomocą: mkinitcpio -p linux załatwia sprawę.

Pozostałem przy syslinux z uwagi na minimalizm i przejrzystość konfiguracji. /boot/syslinux/syslinux.cfg dla mojego pendrive’a wygląda tak:

PROMPT 1

TIMEOUT 2
DEFAULT arch

LABEL arch
LINUX ../vmlinuz-linux
APPEND root=UUID=3cf259d1-72ba-4b9a-9b46-02fdf356f9eb ro quiet thradirqs
INITRD ../initramfs-linux.img

Jakby ktoś się zastanawiał skąd wziąć UUID:  blkid

threadirqs od dawna już używam do gitarowania. Wraz z rtirq daje 5ms opóźnienie bez konieczności kompilowania własnego kernela RT.

Darmowy i dobry metronom w komórce.

Jakby ktoś szukał czegoś darmowego i pozwalającego na wystukiwanie połamanego metrum, polecam metronom Mateja ‚Aziraphala’ Hovata:

http://software.aziraphal.com/Metro2.php

W odróżnieniu od innych tego typu „produktów”, autor określa go jako:

Album-Ware.
You can use it for all eternity free of charge, no nag screens, no time limits, no nothing. HOWEVER!If you find your life significantly enriched by Azi’s Metronome 2, consider surfing over to cdbaby.com/cd/Aziraphal and ordering the author’s CD. You’ll not only own one of the best indie electronic/classical music CD’s out there, you’ll make the author very happy and eternally grateful.

Warto też rzucić okiem na muzyczną działalność i twórczość Mateja. To jeden z nielicznych oświeconych, biegłych w Javie, muzyce klasycznej i współczesnej ;).