Nowe ikony w panelu Gnome3.

Przydatna rzecz:

gnome-desktop-item-edit ~/.local/share/applications/ –create-new

Tak utworzony plik można „przeciągnąć” do panelu. Swoją drogą porażka, od premiery Gnome3 minęło już trochę, a do dziś brakuje takich podstawowych narzędzi, tzn. być może są, ale nieudostępnione w narzędziach systemowych.

Ponowny suspend po otwarciu klapy.

Tak jak przypuszczałem, ustawienia suspend/resume Gnome3 i systemd kolidują ze sobą. Przed migracją na systemd zachowanie po zamknięciu klapy ustawiłem w gnome-tweak-tool, no i zdarzało się że laptop po otwarciu klapy ponownie usypiał. Wyłączenie suspend w gnome-tweak-tool załatwia sprawę. A już myślałem, że znów jest jakiś problem z suspend w kernelu (działa idealnie od kilku lat, suspend/resume jest błyskawiczne)…

PulseAudio chciało mnie zabić.

Głupie to PulseAudio. Mało zawału nie dostałem. Dawno nic na słuchawkach nie grało, oj bardzo dawno. Zdecydowanie była to era przed PulseAudio. No i opcja autoregulacji głośności kanałów audio porządnie mnie dziś zaskoczyła. Idiotyzm działa w ten sposób, że zwiększa głośność audio np. Rhythmboxa przy okazji dźwięków systemowych. Efekt przy dość głośnej muzyce jest całkiem niebezpieczny.

Idąc za Archlinux wiki:

flat-volumes = no

Wyłącza tą upierdliwość. Za cholerę nie mogę zrozumieć dlaczego ;).

Halt. Upierdliwy jestem.

Przy okazji którejś z ostatnich aktualizacji Archa zmieniło się działanie polecenia halt. Odkąd pamiętam halt wyłączał komputer po zatrzymaniu systemu. Teraz trzeba w tym celu dodać opcję -p. Niby nic, ale chyba z godzinę zastanawiałem się co w mojej nowej konfiguracji z systemd jest nie tak. Bez sensu trochę. Google mówi że userzy Ubuntu też się na to nadziali.

Ja wiem że są inne polecenia, bardziej bezpośrednio i jawnie wykonujące to samo zadanie, ale jako przedstawiciel pokolenia Hansa Klossa i zwolennik zasady KISS i tak zaaliasuje sobie halt -p.

Zmiany w Archlinuksie – systemd.

No dobra, za szybki jestem w  ferowaniu wyroków. Odpaliłem Systemd w wariancie opisywanym tutaj jako: „mixed systemd/initscripts”. Co się dało z DAEMONS odpala systemd i muszę powiedzieć, że całkiem fajnie to działa. Nie wiem jakim cudem, ale mam wrażenie że ogólnie system zachowuje się nieco żwawiej. Jednym słowem – wiem co się dzieje w Archlinuksie – odejście od rc.conf ma na celu przejście na systemd. Szkoda, że nie ma o tym zbyt wiele na głównej stronie.

Co się dzieje z Archlinuxem…

Masakra.

https://wiki.archlinux.org/index.php/Beginners%27_Guide

A kiedyś to było w jednym pliku (/etc/rc.conf). Czy oni na głowy poupadali? I co ja mam zrobić, wrócić do Slackware?

Wszystko rozpierd*lone uj wie gdzie i co aktualizacja to jakieś głupie komunikaty. A to ten plik jest deprecated, a to ten. A wsadźcie wy sobie te zmiany w… Co to k.. ma być?! Nie ma to jak popierdolić coś co przez lata dobrze działało.

No.. dobra. Może trochę po bandzie pojechałem, ale wkurwia mnie odejście od rc.conf. To była fajna koncepcja, wszystkie podstawowe ustawienia w jednym miejscu. Teraz sam już nie wiem, które pliki w /etc są stare i mogę je wywalić, a które pochodzą z ostatnich rewolucji. Dodatkowym powodem wkurwienia jest coraz kiepściejszy poziom wiki. Gdzie do k. nędzy jest jakiś sensowny dokument opisujący plan i motywację tych zmian? Blogi developerów? A pocałujcie mnie w… czoło. Nie lubię takich zmian.

Muzyka wróciła.

Po trzech latach przerwy znów gra muzyka. Mamy w domu starą wieżę, która bardzo ładnie gra. Ale tylko radio w niej działa i wejście AUX. Na początku myślałem o transmitterze FM, znalazłem jednak coś takiego:

Transmitter WiFi. Działa super. Wygląda lepiej niż na zdjęciu. Nie wymaga sterowników. No i najważniejsze: kosztuje 60zł.

Potrzeba matką wynalazków.

Ponad miesiąc temu zepsuł się nam router Iplus CDMA. Dostaliśmy modem zastępczy, który działa raczej średnio (router z anteną zewnętrzną to jednak nie to samo). W międzyczasie testowałem ojca aero2, a dziś odpaliłem w 15 sekund modem w nokii C5.

Wynalazek, czyli wvdial.conf wygląda tak:

[Dialer nokia]
Modem = /dev/ttyACM0
Init3 = AT+CGDCONT=1,”IP”,”internet”
Carrier Check = no
;Modem Type = Analog Modem
Phone = *99***1#
Dial Command = ATDTW
ISDN = 0
Auto DNS = 1
Username =;
Password =;
Init1 = ATZ
Stupid mode = Yes

[Dialer aero]
Modem = /dev/ttyUSB0
Init2 = ATQ0 V1 E1 S0=0 &C1 &D2
Init3 = AT+CGDCONT=1,”IP”,”darmowy”
Init4 = AT&C1
Carrier Check = no
;Modem Type = Analog Modem
Phone = *99***1#
Dial Command = ATDTW
ISDN = 0
Auto DNS = 1
apn = darmowy
Username =;
Password =;
Init1 = ATZ
Baud = 9600
Stupid mode = Yes

[Dialer cdma]
Modem = /dev/ttyUSB0
Init2 = ATQ V1 E1 S0=0 &C1 &D2 +FCLASS=0
Carrier Check = no
;Modem Type = Analog Modem
Phone = #777
ISDN = 0
Auto DNS = 1
Username = cdma@plus
Password = ”
Init1 = ATZ
Baud = 9600
Stupid mode = Yes

Nawet nie wiem, czy konfig dla nokii jest sensowny :), ale speedtest.net pokazuje 2MBity download… co za czasy… W życiu bym nie przypuszczał, że wvdial przyda mi się jeszcze do czegoś po tylu latach.

Aero2 i modem Huawei E3131.

Mój tato od dość dawna musiał się obchodzić bez internetu, zamówiłem mu więc kartę Aero2. Czas oczekiwania ok. 1.5 miesiąca, przyszła karta, na pierwszy ogień postanowiłem zobaczyć jak to działa na modemie pożyczonym z pracy: ZTE MF 669. Pod Windows, na początek z oprogramowaniem do Iplusa, modem działał bardzo ładnie.  Gorzej  z Linuksem. Działającej konfiguracji usb_modeswitch nie udało mi się stworzyć. Przełączenie w tryb modemu wymusiłem w inny sposób: blacklistując usb-storage. Jeśli po jakimś czasie usb-storage nie zamontuje emulowanego nośnika CD, urządzenie samo przełącza się w tryb modemu, niestety tworzy tylko jeden plik urządzenia /dev/ttyUSB0, z którym wvdial nie potrafił rozmawiać. Podejcie drugie: Huawei E3131 z Play. Działa w Archlinuksie od kopa, nic nie trzeba robić, poza konfiguracją wvdial. Pocieszające jest to, że modem to znów modem – urządzenie sprzętowe – do którego nie są potrzebne sterowniki. Każdy kto pamięta softmodemy z początku lat 2000-cznych wie o czym mówię. A ojciec będzie miał darmowy internet do 21.12.2014.

Update: Instalacja zakończyła się pełnym sukcesem. Co prawda nie obyło się bez problemów z instalatorem debian-testing, oraz lekką konsternacją w kwestii zasobożerności Gnome3 w trybie „classic”. Ostatecznie zainstalowałem LXDE i wszystko działa o wiele szybciej. Z ciekawostek, straciłem 1.5 godziny na rozwiązanie problemu rozłączania się modemu. Okazało się, że „blaszak „generuje zakłócenia i poziom sygnału jest zbyt niski. Na laptopie nie było tego efektu. Podłączenie modemu na 2m przedłużaczu USB rozwiązało problem. Modem leży na parapecie okna i łączy się błyskawicznie.