Zyn-fusion, Helm.

Ostatnio eksperymentuje trochę z soft-syntezatorami na Linuksie i zupełnie przy okazji odkryłem Unfę:

Tobiasz jest żywym dowodem na to, że da się na Linuksie produkować muzykę, a wszystkie dźwięki na tej płycie powstały w zyn-fusion. Dla mnie to jest rewelacyjna zabawa w dźwięki, poznawanie skal i interwałów, których na gitarze nigdy nie mogłem ogarnąć ;), ale zarówno zyn-fusion jak i helm są po prostu świetne.

Reklamy

Fsthost-svn + Hybrit + Lecab2 na Tahr Puppy (RT) :)

Fsthost-svn da się skompilować bez GTK i lash:

make GTK=0 LASH_PRESENT=0 PLAT=32

a mimo to, dodanie opcji -l -s plik.fps i potem kill -SIGUSR1 <pid> zapisuje stan wtyczki 🙂 (wielkie dzięki dla autora za wskazówki i cierpliwość).

chrt -f -p 89 `pidof jackd`
export WINE_RT=10; export WINE_SRV_RT=5
set_rlimits /usr/bin/fsthost -s ~/fsthost/brit.fps ~/poulin/HyBrit.dll&
set_rlimits /usr/bin/fsthost -s ~/fsthost/lecab.fps ~/poulin/Poulin_LeCab2_Rev1.dll&

i na wszelki wypadek:

pids=`pidof fsthost.so`
for pid in $pids; do chrt -f -p $pid; done

DSP load na poziomie <20% i brak xruns :). Co ciekawe, jak obciążę procesor np. klikoma pustymi pętlami while 1: pass, DSP run spada do 10-11%. Nadal uważam, że to zdecydowanie za dużo. Vsthost z dużym pluginem, typu GR5 generuje DSP load do 3% przy znacznie większej liczbie uruchomionych efektów… Ale raczej pozostanie to jako zagadka. Faktem jest, że te pluginy pod Linuksem działają lepiej jak pod Windows.

set_rlimits, bo w Puppim nie ma pam i /etc/security/limits.conf, a wine z łatką rt ma problem z priorytetami bez tego (trzeba przeedytować /etc/set_rlimits.conf).

Tahrpup RT spotyka Poulin Legion, Lecto i LeCab2.

Cóż mogę powiedzieć… Chyba spałem pod kamieniem zbyt długo. Mam dziś wolne od pracy (ach te wiosenne ciepłe dni, łatwo się przeziębić) antybiotyk chyba działa, bo eksperymentuje dziś z wtyczkami VST do gitary i bardzo, ale to bardzo jestem zaskoczony jakością symulacji wzmaków http://lepouplugins.blogspot.com a szczególnie Legion – urywa dupę w połączeniu z Lecab2.
poulinWszystko co potrzeba do szczęścia pod Linuksem to vsthost i któraś z ogólnie dostępnych bibliotek impulsów gitarowych. Np Gods Cab,
lecto